Małgorzata Tracz interweniuje w sprawie kamienicy przy ul. Mierniczej

Posłanka Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Tracz z Partii Zieloni skierowała pismo do Prokuratury, Prezydenta Wrocławia i Przewodniczącego Rady miejskiej Wrocławia, w którym nie tylko wyraziła swoje oburzenie sytuacją socjalną mieszkańców kamienicy, przy ul. Mierniczej 4 we Wrocławiu, ale także wskazała budzące zdziwienie fakty, wymagające pilnego zbadania pod kątem prawa administracyjnego, cywilnego i karnego.

29 marca Gazeta Wyborcza poinformowała, że wrocławska kamienica znajdująca się przy ulicy Mierniczej 4 została sprzedana, a mieszkający w niej lokatorzy, w tym również osoby starsze, muszą wyprowadzić się do końca maja bieżącego roku. Na tyle, na ile jest to w obecnej sytuacji możliwe, asystenci społeczni posłanki Zielonych Małgorzaty Tracz zweryfikowali sytuację. Już po samej publikacji sprawdzona została księga wieczysta nieruchomości, ponieważ od razu nasunęło się pytanie, w jaki sposób warty kilka milionów złotych budynek znalazł się w prywatnych rękach. 

Ustalono, że księga wieczysta przedwojennej kamienicy pochodzi z 2013 roku, ponieważ pierwotna księga wieczysta tej nieruchomości zaginęła lub uległa zniszczeniu. Z księgi wynika, że współwłaścicielki kamienicy nabyły ją w postępowaniu spadkowym przeprowadzonym przez sąd w Głubczycach. W oparciu o ogólnodostępne dane internetowe udało się również stwierdzić, że jedna z współwłaścicielek jest zatrudniona jako Kierownik Sekretariatu Wydziału I Sądu Rejonowego w Głubczycach. Ponadto, jako pracownica Sądu występuje w wielu postępowaniach w charakterze kuratora procesowego osób, których miejsce pobytu jest nieznane.

Niepokój wzbudziły już podawane w prasie okoliczności objęcia tego spadku. Pojawia się tu tajemnicza postać księdza, a także postanowienie spadkowe z 1964 roku. Jak wiadomo, Wrocław znajduje się na tzw. terenach poniemieckich. Na podstawie art. 2 dekretu z dnia 8 marca 1946 r., o majątkach opuszczonych i poniemieckich (Dz.U. Nr 13, poz. 87, dalej: „dekret”), majątek ruchomy i nieruchomy Rzeszy Niemieckiej i jej obywateli (za wyjątkiem osób narodowości polskiej lub innej przez Niemców prześladowanej), przeszedł z mocy samego prawa na Skarb Państwa. Natomiast w przypadku tzw. mienia porzuconego, nieruchomości stawały się własnością publiczną (Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego) w terminie 10 lat, na podstawie art. 34 dekretu. Następnie majątek ten w postaci kamienic ulegał zazwyczaj komunalizacji na początku lat 90-tych. 

Sytuacja, w której osoba prywatna pozostaje w latach 60-tych właścicielem całej kamienicy, położonej w centrum Wrocławia budzi zdziwienie. Jeszcze większe zdziwienie budzi jednak fakt, że ujawnienie własności kamienicy następuje w warunkach zagubienia/zniszczenia księgi wieczystej. Natomiast to, że wpisu własności dokonuje się na podstawie postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku na rzecz kierowniczki wydziału sądu, który to postanowienie wydał i która to kierowniczka występuje nader często w charakterze kuratora procesowego osób nieznanych z miejsca pobytu, budzi uzasadnione podejrzenia. W niniejszej sprawie chodzi bowiem o majątek wart kilka milionów złotych, który prawdopodobnie powinien był stanowić własność Skarbu Państwa, spółki Skarbu Państwa lub Gminy Miasta Wrocław.

Zdaniem Małgorzaty Tracz, powyższe okoliczności przemawiają za pilnym podjęciem przez Prokuraturę czynności wyjaśniających, zarówno w zakresie skuteczności cywilnoprawnej podejmowanych czynności, jak i ich ewentualnych prawnokarnych skutków. Ponieważ w ostatnim czasie doszło do zbycia nieruchomości, jest niezmiernie istotne, aby przerwać tu ewentualne następstwa w postaci np. wpisów w księgach wieczystych i dalszego zbywania nieruchomości, do czasu wyjaśnienia sprawy.

Jednocześnie Małgorzata Tracz zwróciła się do władz Wrocławia o otoczenie osób zamieszkujących kamienicę, a zagrożonych eksmisją opieką w postaci przede wszystkim zabezpieczenia, aby zamieszkała kamienica nie stała się polem działania tzw. „czyścicieli kamienic”. Zaapelowała również o to, by w razie eksmisji miasto dołożyło starań w zakresie o zapewnienia lokali zastępczych dla mieszkańców Mierniczej 4. Posłanka poprosiła Prokuraturę o pomoc prawną dla tej grupy osób, w szczególności pod kątem analizy działań nabywcy w postaci drastycznych podwyżek czynszów oraz wypowiedzeń umów najmu.  

Według Małgorzaty Tracz, w niniejszej sprawie chodzi o ochronę zarówno interesu publicznoprawnego, który mógł zostać naruszony poprzez niejasne transakcje obrotu tą nieruchomością, jak również interesu osób słabszych, w okresie pandemii COVID-19 zagrożonych eksmisją. Tracz jest przekonana co do tego, że na podstawie państwowych i samorządowych rejestrów, w tym ewidencji gruntów i budynków oraz archiwum dawnego urzędu Województwa Wrocławskiego, uda się odtworzyć historię własnościową tej nieruchomości.

Kończąc, posłanka wskazała na niepokojący charakter sytuacji, w której ważny pracownik administracji sądu jest stroną w sprawie prowadzonej przez wydział sądu, którego sekretariatem zarządza. Niezależnie od wyniku tej sprawy, należy dokonać ustrojowego wyeliminowania tego rodzaju konfliktu interesów.