Stanowisko wrocławskiego koła Partii Zieloni w sprawie słów Prezydenta Wrocławia o „oszustach” i wobec złej polityki społecznej i mieszkaniowej

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk dał się w ostatnim czasie poznać od nienajlepszej strony. Mianem „Głupków” określił m.in. przedstawicieli ruchów miejskich, w związku z krytyką miejskiej polityki transportowej, czy polityki dotyczącej zieleni. „Głupkami” nazwał również działaczy organizacji ekologicznych i przeciwników aborcji. Pan Prezydent staje do live’ów na Facebook’u niczym paw, po czym pod wpływem emocji narusza zasady dobrego smaku. Lżąc aktywistów, czy odmawiając im kompetencji, a zatem prawa głosu, nazywając pracowników urzędu miasta „urzędasami” czy wreszcie każąc swoim interlokutorom „zjeżdżać” z tego miasta, Jacek Sutryk nie tylko balansuje na granicy dobrych obyczajów, ale wręcz ryzykuje sprawą karną o znieważenie. Czarę goryczy i konieczność
publicznej reakcji spowodowała wycieczka słowna Pana Prezydenta Sutryka przeciwko zwykłym ludziom, mieszkańcom lokali komunalnych, których raczył on wyzwać od oszustów, bo nie uiszczają opłat za lokale.

Pan Prezydent Jacek Sutryk jest urzędnikiem samorządowym, nie zaś Johnem Waynem, szeryfem Wrocławia. Miasto nie jest prywatnym poletkiem Pana Sutryka, chociaż pewnie takie wrażenie może on odnosić po latach kierowania szeregiem gminnych instytucji. Można powiedzieć, że Pan Prezydent z zawodu jest dyrektorem. Zaczął od funkcji dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej we Wrocławiu (2007-2011). Następnie od 2011 roku do 2018r. dzierżył posadę dyrektora Departamentu
Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia, później awansował na następcę Pana dr. Rafała Dutkiewicza. O ironio, w latach 2011-2018 Pan Prezydent odpowiadał między innymi za współpracę z organizacjami pozarządowymi, zdrowie, pomoc społeczną, czy partycypację społeczną. Sprawował nadzór między innymi nad: Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej, Wrocławskim Zakładem Aktywności Zawodowej, Wrocławskim Centrum Integracji czy też Wrocławskim Centrum Rozwoju Społecznego. Można również powiedzieć, że Pan Prezydent Sutryk odpowiada za politykę społeczną Wrocławia na przestrzeni ostatnich 13 lat. Jakie świadectwo wystawia mu jego ostatni „występ”?

Użycie przez urzędnika samorządowego epitetu „oszust” wobec dłużników miasta, samo w sobie jest skandaliczne. Oszust, to osoba, która zgodnie z kodeksem karnym wprowadza w błąd, w celu uzyskania korzyści majątkowej. A dłużnik, to osoba, która zalega ze spełnieniem świadczenia. Różnica jest kolosalna, bo oszusta ściga prokurator, a środki od dłużnika odzyskuje komornik. Nazwanie dłużników magistratu, bez wnikania w ich sytuację osobistą, przestępcami, jest niegodne Prezydenta Wrocławia. I w tym miejscu wzywamy Prezydenta Jacka Sutryka do natychmiastowych przeprosin.

Czas zmienić złą politykę społeczną miasta!

Pan Prezydent stwierdza, że Wrocław posiada wierzytelności wobec najemców lokali komunalnych na kwotę ok. 700 milionów złotych. Zakładamy, że jest to skumulowana, wieloletnia kwota zobowiązań. Kwota, która sama w sobie wystawia świadectwo polityce społecznej Wrocławia w
przynajmniej kilku obszarach. Pierwszym z nich jest nieumiejętność egzekwowania zobowiązań. Skoro bowiem w tej grupie najemców komunalnych mieliby znajdować się cwaniacy, wykorzystujący
sytuację, a posiadający środki na opłacenie czynszu, to trzeba stwierdzić, że nieumiejętność egzekucji tych zobowiązań przez Gminę jest wyrazem jej nieudolności.

Jednak z dużą dozą przekonania można stwierdzić, że to nie zła wola, a w większości bieda mieszkańców oraz nieprzystosowanie gminnego zasobu komunalnego do ich potrzeb są źródłem problemu. Wśród wrocławianek i wrocławian jest grupa osób, żyjących w ubóstwie. Są to osoby starsze, są to osoby schorowane, są to rodziny z dziećmi. Osoby, których po prostu nie stać na opłacenie podstawowych potrzeb życiowych swojej rodziny, lekarstw, opłat za media i czynszu. Jednak jakoś radzą sobie w życiu. Mądra polityka społeczna gminy to poszukiwanie rozwiązania problemów takich osób, m.in. poprzez zapewnienie im odpowiedniego dla ich potrzeb zasobu
mieszkaniowego.

Czas na godne mieszkania komunalne i socjalne!

Wiemy doskonale, że Wrocław nie posiada odpowiedniej do potrzeb ludności liczby lokali socjalnych. Dlatego lokale komunalne są często zasiedlone przez osoby, które powinny zamieszkiwać lokale
socjalne.

Dodatkową kwestią, jest stan techniczny gminnego zasobu komunalnego a także polityka Wrocławia, w ramach której miasto pozbywa się swoich lokali za bezcen. Po pierwsze, ogrom wrocławskich czynszówek, to mieszkania zimne i zawilgocone, gdzie cegły są luźne, dach cieknie, a wiatr wieje przez nieszczelne okna. Ten stan techniczny to efekt zaniedbań trzech dekad wolności a także braku pomysłu na najbardziej wartościową miastotwórczo tkankę urbanistyczną Wrocławia. Stan tych mieszkań to jedna z przyczyn chorób ich mieszkańców: alergii, astmy, nowotworów.

Pan Prezydent Sutryk nie ma prawa twierdzić, że z powodu niepłacenia przez część najemców czynszu komunalnego, miasto zwolnione jest wobec pozostałych lokatorów z obowiązków, wynikających z prawa cywilnego czy administracyjnego. Nie jest też żadnym rozwiązaniem wyzbywanie się nieruchomości wchodzących w skład zasobu komunalnego za bezcen, za
przysłowiowy 1% wartości.

Pora zatem na zmianę zachowania Prezydenta Wrocławia. Pan Jacek Sutryk musi pamiętać, że jest prezydentem dużego, europejskiego miasta. Jeśli bliższa jest mu rola szeryfa, być może powinien rozważyć np. karierę aktorską. Pora, aby zaczął traktować swoich krytyków, a także całą społeczność Wrocławia, z należytym szacunkiem. Pora również na uczciwą debatę o tym, jak zapewnić wrocławiankom i wrocławianom w trudnej życiowej sytuacji gminne mieszkania socjalne oraz, jak wyciągnąć ich z biedy i bezdomności. Pora zaprzestać szczucia jednych na drugich. W żadnym wypadku nie wolno stygmatyzować ubóstwa i trudnej sytuacji życiowej, tym bardziej w okresie pandemii, rosnącego bezrobocia i problemów międzyludzkich, w tym przemocy domowej. To szczególny czas na okazywanie empatii i zrozumienia oraz na udzielanie pomocy.

Kończąc, przypomnijmy słowa Edwarda Stachury
Człowiek człowiekowi wilkiem
Lecz ty się nie daj zwilczyć
Człowiek człowiekowi bliźnim
Z bliźnim się możesz zabliźnić